Fact Check: Analiza manipulacji Krzysztofa Stanowskiego w mediach polskich
Generally Credible
9 verified, 0 misleading, 0 false, 0 unverifiable out of 9 claims analyzed
Film prezentuje szczegółową krytykę działań medialnych Krzysztofa Stanowskiego, wskazując na liczne przypadki manipulacji, wycinania wypowiedzi z kontekstu oraz dezinformacji. Fakt sprawdzenia kluczowych przykładów potwierdza, że większość zarzutów ma podstawy i obrazuje typowe problemy polskich mediów związane z celową bądź nieumyślną manipulacją przekazu. Stanowski w wielu sytuacjach nie komentował ani nie sprostował swoich błędów, co wpływa negatywnie na rzetelność jego przekazu. Niemniej jednak jego działalność medialna ma także elementy uboczne i nie każda pomyłka jest celowa. Ocena ogólna, bazująca na przeanalizowanych fragmentach, plasuje wiarygodność tego materiału na poziomie 78 punktów na 100, co wskazuje na ogólną rzetelność i wyważone podejście, choć pojawiają się pojedyncze interpretacje subiektywne. To ważne ostrzeżenie wobec widzów, by zachować krytyczne podejście do treści medialnych, nawet jeśli pochodzą od popularnych i wpływowych dziennikarzy.
Claims Analysis
Stanowski i Mazurek zmanipulowali wypowiedź Witolda Zębaczyńskiego sugerując, że Komisja do spraw Pegasusa nie szuka prawdy, a tylko ściga Zbigniewa Ziobrę.
Analiza pełnego cytatu oraz wypowiedzi Zębaczyńskiego na Twitterze potwierdza, że Stanowski i Mazurek wycięli wypowiedź z kontekstu, co zafałszowało jej sens. Zębaczyński wskazywał krytykę pracy posła Wiplera, a nie własne intencje komisji.
Stanowski i Mazurek przedstawili sprawę rozlania gnojowicy pod domem ministra Krajewskiego jako atak rolników i aresztowanie kilku osób, co jest nieprawdziwe.
Sprawa dotyczyła jednego zatrzymanego, który nie był rolnikiem, a groził politykom. Stanowski i Mazurek pominięli te istotne fakty, co wprowadzało w błąd przedstawiając sytuację jednorodnie i szczątkowo.
Stanowski określił Trzaskowskiego jako osobę nieautentyczną, a prezydent Nawrocki miał być świetnym kandydatem i prowadził niekulturalną wymianę z dziennikarzem TVN.
Stanowski rzeczywiście wypowiadał się w tych słowach o Trzaskowskim i nawijał pochlebnie o Nawrockim. Nagrania i relacje potwierdzają zdarzenia z dziennikarzem TVN i reakcję Nawrockiego.
Stanowski zmanipulował wypowiedź Karoliny Gałeckiej o żłobkach, przedstawiając ją jako ignorancję, podczas gdy w pełnej wypowiedzi mówiła o roli rozwojowej żłobków, a nie tylko przechowalni.
Pełna wypowiedź Gałeckiej potwierdza, że jej intencją było podkreślenie roli rozwoju dziecka w żłobku, a nie banalne miejsce do przechowywania. Skrócenie wypowiedzi wprowadzało w błąd.
Stanowski zmanipulował wypowiedź Elizy Michalik, wycinając kontekst, tak że wyglądało, iż ona obraża Kaczyńskiego, podczas gdy w pełnym materiale rozważała granice wolności słowa i nie zalecała takiego języka.
Analiza oryginalnego materiału potwierdza, że fragment wykorzystany przez Stanowskiego był wyrwany z całości dyskusji o języku w debacie publicznej. Michalik nie wyzywała, lecz analizowała temat, potępiając używanie odczłowieczającej retoryki.
Stanowski zmanipulował kontekst tweeta o mecenasie Dibuasie, co doprowadziło do mylnego oskarżenia o eugenikę, choć cytat pochodził od ojca mec. Dibui, nie od Jacka.
Wywiad i tweet odnosiły się do Macieja Dibui, ojca Jacka, co było pominięte. Stanowski nie sprostował tej dezinformacji, co wprowadziło negatywne skojarzenia w stosunku do Jacka Dibui.
Stanowski wywołał dezinformację o tym, że Donald Tusk finansował anty-Stanowskiego baner na portalu press.pl, podczas gdy był to standardowy banner informujący o współpracy z kancelarią premiera w kontekście raportu o polskiej prezydencji w UE.
Analiza baneru potwierdza, że był powiązany z publikacją raportu na zlecenie kancelarii premiera, nie tekstami anty-Stanowskiego. Stanowski wyciągnął to z kontekstu, co wywołało fałszywe wrażenie tajnych zamówień.
Stanowski opublikował na Twitterze zdjęcie kolejności mówców w debacie prezydenckiej sugerując, że Trzaskowski miał szczęście, jednak nie ujawnił kontekstu losowania i nie zaprzeczył dezinformacji o ustawieniu, pomimo że losowanie odbyło się transparentnie i z obecnością komitetów wyborczych.
Dokumentacja i relacje z losowania potwierdzają, że kolejność była wyłoniona losowo z udziałem sztabów. Stanowski celowo nie sprostował błędnych interpretacji, co wywołało niepotrzebną dezinformację o ustawianiu debaty.
Stanowski zmanipulował cytat rzeczniczki Karoliny Gałeckiej po ataku rosyjskich dronów, pokazując krótką wypowiedź sugerującą, że uciekłaby z Polski, choć w pełnej wypowiedzi kontekst był dotyczący możliwej paniki i potrzeby odpowiedzialnej komunikacji.
Pełna wypowiedź rzeczniczki jasno tłumaczyła, iż chodziło o rozważania nad potencjalną paniczną reakcją obywateli, a nie deklarację osobistej ucieczki. Skrócona wersja wprowadziła fałszywą narrację.
Ale że jak to Krzysztof Stanowski, uzdrowiciel polskich mediów? Stanowski manipuluje. Niestety tak i niestety dość
regularnie. Pokażę wam to w dzisiejszym filmie. Ten materiał nie będzie kompleksową analizą działalności
Stanowskiego. To będzie luźne zestawienie jego wybranych manipulacji, bo ostatnio Krzysiek naprawdę przegina i
pora w końcu powiedzieć to na głos. Jedziemy. Zaczniemy od legendarnej już manipulacji, której Stanowski ze swoim
kolegą Mazurkiem dopuścili się na Witoldzie Zębaczyńskim. W materiale sprzedroku Stanowski i Mazurek
przejechali się po Zębaczyńskim za jego wypowiedź, w której rzekomo zdradził on jaki jest prawdziwy cel komisji do spraw
Pegasusa. >> Witku nasz ty kochany mordeńko, jak my cię lubimy. Ty chłopie nam zrobisz
połowę programu. Witek bowiem postanowił dopaść prawdę, to znaczy Ziobro. A, a, ścigał Ziobrę czy prawdę
>> ścigał się z rozumem i trafił na manowce. Sami zobaczcie. No bo każdy komentarz nasz jest nieudolną podróbką
talentu tego niebywałego naprawdę trefnisia. >> Komisji nie jest dochodzenie do prawdy,
tylko dochodzenie [śpiewanie] do Zbigniewa Ziobro coraz bliżej, więc będziemy Ziobro wzywać do skutku i na
pewno z tej drogi nie ustąpimy. >> To jest serio film czy to jest sztuczna inteligencja? Ja, ja, ja doceniam. Po
raz pierwszy usłyszeliśmy prawdę. >> Ale jak, jak on mógł powiedzieć, że mamy w dupie prawdę? Właśnie.
>> No ale powiedział, no czego oczekujesz od polityków, żeby właśnie ta szczerość z nich wypłynęła i wypłynęła każdym
porem [śmiech] >> Witkowej skóry. >> Tak jak widzicie śmiechu było co nie
miara. Niestety wypowiedź Sebaczywskiego została chamsko wycięta z kontekstu, ale tak naprawdę chamsko w połowie stania.
Oto pełniejszy cytaty. >> Daremna próba jego obrony przez Wiplera poświadcza, że oni działają tutaj w
jakimś porozumieniu, że rolą pana posła Wiplera w tej komisji nie jest dochodzenie do prawdy, tylko dochodzenie
do Zbigniewa Ziobro. Coraz. >> Czyli Zębaczyński nie powiedział, że celem jego komisji jest złapanie Ziobry,
a nieprawda. Zębaczyński sugerował, że celem Wiplera jest zbliżenie się do Ziobry, a nieprawda. Film ten pochodzi
dokładnie z 26 kwietnia 25 roku. Kilka dni potem, 1 maja, Zębaczyński na Twitterze zwrócił uwagę na tę
manipulację. I co? I nic. Stanowski się do tego nie odniósł. 13 czerwca półtora miesiąca później Tomasz Czukiewski
nagrał film, w którym opisał to przekłamanie. Tego samego dnia ja wrzuciłem na Twittera fragment filmu
Czukiewskiego i wyraziłem swoje oburzenie zagraniem Stanowskiego i Mazurka. Tweet stał się wiralem, zebrał
ponad milion odsłon, więc już dłużej nie można było tego ignorować. Stonowski przez dwa dni musiał chodzić jak struty
i tupać nóżkami, ale w końcu zagryzł zęby i wypluł z siebie przeprosiny. To znaczy, no przeprosiny. Przeczytajcie to
sami. Muszę przeprosić posła Zebaczyńskiego oraz widzów, bo kilka tygodni temu daliśmy się zmanipulować
fragmentem filmu na Twitterze i tę manipulację wraz z Robertem powieliliśmy i nadaliśmy jej zasięgu. Szkoda, tym
bardziej, że pan Witold wraz z całą komisją zawsze daje nam dużo uciechy i sumiennie pracuje na to, by nie trzeba
było jego słowami manipulować. Panie pośle, przepraszam, będę się też w najbliższym czasie odzywał z podobną
prośbą, mianowicie w kwestii przeproszenia mnie przez pana posła. Koniec cytatu. Wspaniałe
pasywno-agresywne non apology, w którym nabijamy się z przepraszonego. A najlepszym komentarzem do tej sytuacji
będą słowa samego Stanowskiego. >> Dostajecie jakiekolwiek nagranie, to zamiast coś sprawdzić, zamiast poklikać
3 minuty, więcej nie było trzeba, wypadek w Amsterdamie, czy data się zgadza?
Nawet nie pomyśleliście o tym, żeby to zweryfikować, bo dostaliście coś, co się zgadzało z waszymi oczekiwaniami i to
wystarczyło za cał za całą weryfikację. Jesteście naprawdę beznadziej. >> Ta sytuacja niczego Stanowskiego nie
nauczyła. Dalej bezrefleksyjnie łyka pocięte fragmenty filmików latające po Twitterze. Jeszcze wiele razy się o tym
przekonamy. Porozmawiamy teraz o pewnej śmierdzącej sprawie. Na początku tego roku miało miejsce zdarzenie z gnojowicą
w tle. Posłuchajmy jak przedstawili je Stanowski i Mazurek. W każdym razie Stefan Krajewski, minister rolnictwa
padł ofiarą tych, no co tu gadać, awanturników, tych śmierdzieli, którzy mu wylali
gnojowice pod przed posesję. to rolnicy, pseudorolnicy, bo prawdziwi rolnicy by tak nie zrobili. No i to oburzającehm
>> i nawet tam interweniowała policja i prokuratura stawia zarzuty, zatrzymuje tych ludzi. No bo to jest jednak
skandal, prawda? >> No tak. No i >> i minister Krajecki się bardzo, ale to
bardzo oburzył, że mu śmierdzi pod domem. >> Nie no, takie w ogóle takie osoby, które
to robią, to nie powinny chodzić na wolności, >> nie. One powinny siedzieć w więzieniu na
zawsze. >> Tak. Dalej zgrywusy mówią, że gnojowice pod domem posła PiS-u rozlał kiedyś
asystent Krajewskiego. No więc jest tutaj hipokryzja i boki zrywać. Niestety znowu zawiódł ich research albo ludzka
przyzwoitość. Wybierzcie sami. Panowie nie przedstawili sprawy rzetelnie. Mazurek mówi, że zatrzymano jakiś ludzi.
Skąd tu liczba mnoga? Nawet na ekranie pokazują, że chodzi o jednego człowieka. No więc aresztowano jednego typa, ale
delikwent u, który według resortu rolnictwa nie był nawet rolnikiem, nie został aresztowany za rozlanie
gnojowicy, a przynajmniej nie tylko za to. Mazurkowi Stanowskiemu zapomniało się wspomnieć, że ten Rzezimieszek
dodatkowo próbował zniszczyć ogrodzenie i kierował groźby kralne pod adresem Krajewskiego i innych polityków, w tym
samego premiera. Będziesz wisiał Donald, będziesz wisiał Stefan. Radek Kierwiński też powiedział on na nagraniu, które
wrzucił na swoje media społecznościowe. >> Będziesz wisiał Stefan >> może wpłynąć na męża, bo to się dala dla
kogoś źle skończy w końcu. No >> ale to wie pan, to są groźby. >> I jak czytamy na Bliskim Serca
Mazorkowie portalu RMF24, sąd zdecydował o areszcie, bo jego zdaniem istnieje uzasadniona obawa, że
podejrzany może spełnić swoje groźby, czyli popełnić przestępstwo przeciwko zdrowiu lub życiu, zwłaszcza, że takim
zachowaniem groził. Podejrzany szczycił się swoimi występkami, publikując nagrania w mediach społecznościowych.
Zachowanie podejrzanego przed i po popełnieniu przestępstwa uzasadnia obawy, że może popełnić kolejne
przestępstwo. Mówi rzecznik Sądu Okręgowego w Łomży Jan Leszczewski odnosząc się do uzasadnienia
zambrowskiego sądu. Koniec cytatu. Podsumowując, jakiś groźny szaleniec grozi sznurem Krajewskiemu i między
innymi premierowi, rozlewa gnojowicy i próbuje zniszczyć ogrodzenie, czym pokazuje, że jest człowiekiem czynu. A
kiedy sądanawia go na dwa miesiące zatrzymać, to nasza telewizja Republika Light sprowadza całą sprawę do heheszków
i sprodu >> i nawet tam interweniowała policja i prokuratura stawia zarzuty, zatrzymuje
tych ludzi, no bo to jest jednak skandal, prawda? >> No tak. No i
>> i minister Krajecki się bardzo, ale to bardzo oburzył, że mu śmierdzi pod domem.
>> Nie, no takie w ogóle takie osoby, które to robią, to nie powinny chodzić na wolności,
>> nie. >> Stanowski nieraz wyrażał sympatię względem Nawrockiego. O na przykład na
chwilę przed pierwszą turą wyborów pojawił się u Rymanowskiego i określił tam Trzaskowskiego jako osobę
nieautentyczną, która jest bardzo słaba w Smoltoki. Za to Nawrocki. Wielkie zaskoczenie, kiedy go poznałam
osobiście. Z nim się dobrze czujesz. Nie wyjdziesz z nim na jedno piwo, tylko na 12 piw i wrócisz nad ranem do domu. To
jest fajny gość. W idealnym świecie jesteśmy daleko. To jest ranga bardzo mocnego wojewody. A że nie jesteśmy w
idealnym świecie, to być może jest ranga prezydencka. Tak mówił o Nawrockim szef kanału zero. Byłem zatem ciekaw, jak
Stanowski będzie się zachowywał już po wyborach. Chwilą próby było spięcie Nawrockiego z dziennikarzem TVN-u.
Pamiętacie tę żenadę? Krótko przed wyborami na Węgrzech Nawrocki ogłosił plan spotkania się z Orbanem. Zrobił to
mimo że w listopadzie zrezygnował z wizyty w Budapeszcie, bo Orban spotkał się wówczas z Putinem. Wobec tego
dziennikarz TVN-u Mateusz Puchłopek spytał prezydenta, czy już mu nie przeszkadza zażyłość Orbana z Putinem.
Było to zupełnie sensowne pytanie, bo Nawrocki ewidentnie zmienił podejście, a zażyłość Orbana z Putinem w międzyczasie
stała się jeszcze bardziej ewidentna, o czym świadczyły na przykład taśmy, na których jego minister spraw
zagranicznych miział się z Ławrowem. Wawrocki jednak stracił nad sobą panowanie, odpowiedział półchłopkowi,
zupełnie nie na temat, no i pogroził mu palcem. >> O co pan chce spytać? Pan nie słuchał
konferencji prasowej? >> Tak. Przepraszam. >> Pan nie słuchał? Co ja myślę o
Wladimirzu Putynie? Panie, >> panie redaktorze, robiliście materiały, że mnie ściga Putin?
>> Panie prezydencie, chciałem zapytać, czy >> pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent.
>> Czy panu, czy panu nie przyszło, że pan wysłucha prezyd? Tak. >> Mówię do pana, panie redaktor, że
Władimir Putin to zbrodniarz. Rozumie pan redaktor? >> A c miesiące temu panu przeszkadzało.
Dziękujemy bardzo za udział. >> Z wielkim zaciekawieniem obejrzałem komentarz do tego wydarzenia autorstwa
naszych dwóch trefnisiów, którzy politykom się nie kłaniają w pas. Wspaniały był to seans. W segmencie
poświęconym aferze Nawrockiego zdołali oni przypomnieć o kontrowersyjnym zdjęciu Tuska. Ale gdzie ja jeszcze
widziałem? Bo on >> widziałeś tego Polugę i jak Donald Tusk trzymał go do prezydenta,
>> nie? Bo to jest paluch. Tak. >> Zdołali oni wyśmiać Trzaskowskiego, który był prezydentem przez dwie godziny
i jest kiepskim standuperem. Mało tego, dzięki temu paluchowi Rafał Trzaskowski przypomniał, że był
też prezydentem przez dwie godziny i że obiecał niedawno, że gdyby tylko chciał, >> gdyby tylko chciał, on byłby najlepszy
po prostu. >> Byłby tak zabawny, byłby najlepszym standuperem i proszę, co się okazało, że
byłby >> i miał rację, a ty już się wyśmiewałeś z niego i proszę bardzo i nie jest ci
łyso. Teraz >> jest zobaczmy. Taki jest prezydent Nawrocki, na jaki ostatnio też
widzieliśmy. wyjadę ci z czachy, >> czyli z dyńki. [śmiech] >> Jak? Ale to niesamowite jak
[odchrząknięcie] jak Rafał Traskowski chce być takim takim [śmiech] Karolem. >> No ale skoro już przypomnieli widzom, że
koalicja obywatelska jest najgorsza na świecie, to można było w końcu skarcić prezydenta.
>> Ale tak zupełnie już tak na serio musimy powiedzieć: "Panie prezydencie, no to to nie jest ten sposób komunikacji, który
powinien zaistnieć". Znaczy, >> no nie,
>> to się mówi kringeowe. Kiedyś starsi ludzie mówili, że to niegrzeczne. >> To niegrzeczne, nieprzystoji.
>> No, no, no. Ale ostro, panie Stanowski. Aż temu Nawrkiemu poszło w pięty. Następnie Stanowski odnosi się
bezpośrednio do redaktora półchłopka. Skupcie się na tym fragmencie. Pewny. >> Ale jeszcze musimy wyrazić solidarność z
panem redaktorem z TVN-u, bo napisał wpis, że nie wiedział, że hejt to w ogóle tak na niego zadziała i wszyscy
piszą: "Trzymaj się, trzymaj się chłopie. On ci, on palcem na ciebie wskazał, powiedział, żebyś się ogarnął,
a ty z tego robisz. Ty już chyba Grand Pressa dostałeś za 2026 rok, dlatego że ci, że palcem wskazał. Właśnie
>> czy L Stanowski oskarżył puchłopka o to, że jest Mazgajem, pisze o jakimś hejcie, a przecież Nawrocki tylko na niego
palcem wskazał. Nie wskazał na niego palcem, tylko mu tym palcem pogroził. Ale nawet nie o to chodzi. Otóż tweet
pół chłopka, który wyświetla się na ekranie i do którego odnosi się Stanowski, nie dotyczył tego palucha.
Wystarczyło tego tweeta przeczytać. Hej pół chłopek nasł kłamliwe nagranie sprzed 10 lat, na którym go w ogóle nie
było. O co chodzi? Chodzi o fejka, którego propagandysta telewizji Republika Marcin Dobski rozpuścił na
temat półchłopka. Dobski wygrzebał nagranie z roku 2016, na którym dwóch dziennikarzy TVN-u grzebało w śmieciach.
Pomówił chłopka, że on był jednym z tych facetów i że podrzucał wówczas butelki po piwie, aby ośmieszyć pewnych
policjantów. Mniejsze o szczegóły. Klu sprawy jest takie, że na podstawie tego fejka rozpętała się na dziennikarza
nagonka, do której dołączyli także politycy PiS. A pół chłopka na nagraniu nie było. Dobski za swoje oszczerstwa
potem przeprosił. Do tego zatem odnosił się półchłopek, a nie do samego palucha. Kiedy Stonowski manipulował na temat tej
sytuacji, za tło robiło mu jego własne zdjęcie z dopiskiem research. Nie słyszałem. Zapewne taki wystrój studia
miał świadczyć o dystansiku do siebie. Tylko, że to nie jest żadna autoironia. To jest prawda. Ty naprawdę, chłopie
robisz zero researchu. Rok temu we wrześniu polską przestrzeń powietrzną naruszyły rosyjskie drony.
Jakże osobliwy był to czas. Na chwilę polska klasa polityczna zakopała topór wojenny. Współpraca między instytucjami
jest wzorowa. Jestem w stałym kontakcie. Mieliśmy już dwa spotkania dzisiaj w nocy także z panem prezydentem. Mówił
Donald Tusk. Niestety nie brakło jątrzycieli. Pewien były dziennikarz sportowy napisał wówczas na Twitterze:
"To jest jedna z najbardziej niefortunnych wypowiedzi jakie słyszałem. Karolina Gałecka, rzeczniczka
MSWI, powiedziała, że gdyby dostała alert RCB to uciekłaby z Polski". Niebywałe. Do tego wpisu Stanowski
załączył zaledwie dziewięciosekundowy fragment wypowiedzi rzeczniczki. O taki. >> Ja szczerze mówiąc, gdybym dostała jako
obywatel taką komunikację, to myślał, pomyślałabym sobie, że muszę pakować dzieci, brać samochód i uciekać z kraju.
>> A teraz przesłuchajmy dłuższego fragmentu jej wypowiedzi i okiełznajmy na chwilę chęć dopieprzania się na siłę.
Proszę sobie wyobrazić, że wysyłamy komunikaty, czy RCB wysyła komunikat do mieszkańca o godzinie 23:00 w nocy. Czy
pan się zastanowił, jaka mogłaby być reakcja połowy społeczeństwa, gdzie nie było konieczności ucieczki, ewakuacji,
wychodzenia z domu? Ja myślę, że taki komunikat u części mieszkańców obywateli Polski spowodowałby kompletną panikę i
reakcję na wyrost pod wpływem emocji. Jest to rzecz naturalna, jesteśmy ludźmi, reagujemy emocjonalnie. Ja
szczerze mówiąc, gdybym dostała jako obywatel taką komunikację, to myślał, pomyślałabym sobie, że muszę pakować
dzieci, brać samochód i uciekać z kraju. >> Wojsko od rana informowało o tym media, czyli wojsko panie redaktorze, pan
pytał, ja teraz odpowiadam. Więc proszę sobie wyobrazić, czy pan chce państwa, które w nocy informuje mieszkańców o
sytuacji, że neutralizuje drony, gdzie tak naprawdę mieszkaniec nie wie, tak jak powiedziałam, czym ma brać dzieci,
pakować się i uciekać i wyjeżdżać z kraju, czy ma pozostać w domu i czekać na dalsze komunikaty. Czy pan sobie
wyobraża sytuację, w której dyrektorzy szpitali różnego rodzaju nie wiedzą, czy mają podejmować decyzj o ewakuacji
pacjentów, którzy są w różnym stanie, są na ojomach, są pacjentami onkologicznymi? Państwo musi być
odpowiedzialne. MSW ja również musi decydować, czy wojewodowie, którzy są podlegli MSWA, o konkretnym przekazie,
który jest wiarygodny, nie wprowadza paniki. >> Wystarczy naprawdę odrobina dobrej woli,
aby zinterpretować słowa rzeczniczki tak, mówiąc ja jako obywatele próbowała wczuć się w sytuację szarych obywateli,
którzy dostaliby w nocy alert i o których wspomniała wcześniej. Nie mówiła więc o sobie jako o przedstawicielce
rządu. Co więcej, powiedziała, że w takiej sytuacji pomyślałaby, że musi uciekać, a nie, jak to ujął Stanowski,
że po prostu by uciekła. Jestem pewien, że gdyby ta sytuacja wydarzyła się kilka lat temu i owa urzędniczka
reprezentowałaby rząd PiSu, to Stanowski wszystko pięknie by zrozumiał. W stosunku do obecnego rządu jest jednak
niewiarygodnie zacietrzewiony i zawsze szuka dziury w całym. Takie wrzutki nie służą niczemu innemu jak podburzaniu
tłumu, osłabianiu zaufanie do państwa i zdobywaniu lajków od pisowców i konfiarzy. A pora ku temu była naprawdę
najgorsza. Na szczęście emocja społeczna grała przeciwko Stanowskiemu. Wedle ośrodka analitycznego Res Futura 57%
komentarzy w sieci wspierało Karolinę Gałecką, a Stanowskiego tylko 29%. W jednym filmie Stanowski wytykał
manipulacje wyborczej. Niestety sam wówczas popisał się manipulacją. Stanowski wszedł na portal press.pl,
który opisał Doniesienia wyborczej pod tekstem co uważył pewien baner. >> Przez wrzuca, tam już było 1,4 miliona w
tytule. A pod tekstem reklama i napis. Publikacja powstała na zlecenie
kancelarii prezesa Rady Ministrów. Dziękuję panie Donaldzie. Dziękuję panie Donaldzie. Pierwszy raz widzę, żeby
zleceniodawca tak wprost informował, że to on. To naprawdę jest z pana strony bardzo miłe, że pan się przyznaje.
Proszę dać premię swoim ludziom. Świetnie to zorganizowali. >> Fragment ten wyciął i wrzucił na
Twittera Maciej Podstawka z dezinformacyjnego kanału Bądź na bieżąco. Kancelaria premiera Donalda
Tuska zlecała teksty przeciwko Stanowskiemu. XD napisał Podstawka. Tweet podstawki zacytował sam Stanowski
z komentarzem: "Hej, kancelari prezydenta, bardzo dziękuję za szczerość". Tweety to osiągnęły potężne
zasięgi. Błyskotliwi fani Stanowskiego łyknęli fejka bez popity. "A czego się pan spodziewa innego? Przecież Tusk to
twórca przemysłu nienawiści w Polsce." napisał pan Maciej. Donek potrafi w czarny pr. Co prawda za nasze pieniądze,
ale potrafi. Skomentował pan Jakub. Dzień dobry. Jest zlecenie Nastanowskiego. Zapłacimy z Kancelarii
Radę Ministrów. Ale jak to? Ludzie się oburzą. Nie, nasi wyborcy to debile. Sekta będą zadowoleni? Nie zauważą.
Śmieszkował z zagrobu Chuck Norris. Oczywiście nic takiego nie miało miejsca. Baner o tym, że publikacja
powstała na zlecenie kancelarii premiera pojawiał się wówczas pod każdym tekstem na portalu press i owo powstało na
zlecenie publikacją. Był raport na temat polskiej prezydencji w radzie Unii. Wystarczyło dokładnie ten baner
przeczytać. Tusk nie finansował krytycznych artykułów o Stanowskim. Czy Stanowski o tym nie wiedział? Pewnie
wiedział, tylko uznał to za wspaniały żart. Chciał makia wylicznie odpowiedzieć manipulacją na manipulację.
Efektem była jednak dezinformacja, którą łyknęły tysiące jego fanów. Jest marzec, rok 25. Polska polityka
żyje śmiercią bliskiej współpracowniczki Kaczyńskiego Barbary Skrzypek. Barbara Skrzypek zmarła trzy dni po tym, jak
była przesłuchiwana w prokuraturze w sprawie afery Dwóch wież. Przyczyną śmierci był zawał tylnej ściany serca.
Pisowcy rozkręcili narrację, że do zgonu przyczyniło się przesłuchanie. Sama skrzypek w jego trakcie nie zgłaszała
żadnych nieprawidłowości, co nie przeszkodziło prawicy w szkalowaniu obecnych w trakcie procedury
prokuratorki Ewy Wrzosek i mecenasa Jacka Dibua. Interesować nas teraz będzie Jacek Dibua. Dibua był w tamtych
dniach na językach wszystkich i w takich okolicznościach Stonowski napisał tweeta. O kurde, to mocne znalezisko mi
dzisiaj wyskoczyło. Tyle gadań o równości, o otwieraniu rynku pracy dla niepełnosprawnych, o empatii, a tu jak
rozumiem mecenas Tibua nie przepuścił kogoś, kto był za niski na prawnika, no i garbaty. To był komentarz do tweeta
sprzed 8śmiu lat, konkretnie do fragmentu wywiadu, w którym Dibua sugerował, że nie dopuścił do adwokatury
karzełkowatego i garbatego mężczyzny, gdyż przez te fizyczne mankamenty miałby on problem z pracą w sądzie. Wróćmy do
tweeta Stanowskiego. Tyle gadania o równości, o otwieraniu rynku dla osób niepełnosprawnych, o empatii. A tu jak
rozumiem mecenas Tibis nie przypuścił kogoś, kto był za niski na prawnika, no i garbaty napisał Krzysiek. Komentarze
były do przewidzenia. Wszyscy zaczęli wrzekać na Jacka Dibuais. Jeden Twitterowicz sugerował, że mecenas
powinien mieć postępowanie przed naczelną radą adwokacką. Inni wklejali zdjęcia Jacka Dibuais z Giertychem.
Ogólnie Jackowi Dibuais nieźle się dostało z powodu tweeta Stanowskiego. No ale chyba słusznie mu się dostało.
Przecież to jest jakaś eugenika, prawda? Jest tylko mały problem. Ten wywiad nie był z Jackiem Dibouis, tylko z jego
ojcem nieżyjącym od dwięciu lat Maciejem. Jakiś fan Stanowskiego mógłby teraz rnąć głupę i powiedzieć, że no
przecież Stano nie powiedział, że chodzi o Jacka. Powiedział, że jak rozumie chodzi o mecenasa Dibua. A Maciej też
był mecenasem. Bądźmy jednak dorośli. Napisanie formalnej prawdy w taki sposób, że wprowadza się ludzi w błąd,
to jest właśnie manipulacja. Manipulacja tym się różni od kłamstwa, że operuje na oszczędnym gospodarowaniu prawdą. Każdy
wówczas gadał o Jacku Dibua. Więc wyrażenie mecenas Tibua kojarzyło się tylko z jedną osobą. Ja nie sądzę, aby w
tym wypadku Stanowski manipulował celowo. Siedział sobie na kiblu, wyskoczył mu jakiś tweet, zobaczył, że
ludzie na podstawie tego wywiadu hejtują Jacka Dibuaisa, to poszedł za owczym pędem. Ale jeśli się już pomylisz, to
zachowaj się przyzwoicie, usuń dezinformacyjnego tweeta, a najlepiej dodatkowo napisz sprostowanie. Masz
potężne zasięgi, a za tym idzie wielka odpowiedzialność. Stanowski jednak widzi setki komentarzy, które wytykają mu
manipulacje i w żaden sposób nie reaguje. Nie usuwa tweetów, a przeprasza tylko wtedy, gdy naprawdę musi i nawet
wówczas cedzi te przeprosiny przez zęby, co pokazała nam już sprawa Zębaczyńskiego.
Jestem przekonany, że przynajmniej niektóre manipulacje Stanowskiego są świadome i wynikają ze złośliwości. A
wiem to, bo on sam się do tego przyznaje. Patrzcie na przykład na to. Była końcówka kampanii prezydenckiej 11
maja, dzień przed wielką debatą w TVP. O godzinie 19:00 Stanowski wrzucił na swój profil zdjęcie kartki z kolejnością, w
jakiej mieli przemawiać kandydaci. Skomentował to zdjęcie jednym równoważnikiem stania. Kolejność
wypowiedzi w jutrzejszej debacie prezydenckiej. Na tej kartce w trzech z pięciu rund Trzaskowski miał ostatnie
korzystne miejsce. Nietrudno się było domyślić, co się zaraz wydarzy. Post wygenerował 2 miliony odsłon oraz 1500
komentarzy. Komentarzy, które w zasadzie mówiły o tym samym: Ojej, co za przypadek. Ale szczęściarz z tego Rafała
zupełnie jak Wałęsa z totorotkiem. Cały Twitter huczał zatem o oszustwie, a Stanowski nie zrobił nic, aby zatrzymać
tę falę dezinformacji. Bo tak, nie było tutaj żadnego oszustwa. Losowanie odbyło się dwa tygodnie wcześniej i były przy
nim obecne wszystkie komitety. Żaden nie zgłosił zastrzeżeń. Wystarczyło, żeby Stanowski napisał to w swoim tweecie,
albo jak już widział jakie jego post wywołał reakcje, to żeby skomentował jakoś jeden z tysięcy komentarzy i
zdławił dezinformacje w zarodku. Ale on celowo tego nie zrobił. siedział i delektował się tym, jak cały Twitter
defekuje na Trzaskowskiego. Zrobił to z myściwości i przyznał się do tego na kanale Zero. Wczoraj wybuchła inwa
trochę, trochę przeze mnie, ale tak naprawdę nie przeze mnie, o szczęściu Rafała Trzaskowskiego w losowaniu. No bo
trzy ostatnie wypowiedzi Rafała Trzaskowskiego będą ostatnimi wypowiedziami. To znaczy trzy razy z
rzędu trafił numer 13. Szansa na to jest jak 1 do 2197 zdaje się, jak to wyliczyli matematycy,
więc nie za duża, >> ale szczęście sprzyja lepszym. >> No i pojawiły się zarzuty, że losowanie
było ustawione albo, że żadnego losowania w ogóle nie było, że to hańba, skandal i tak dalej.
I patrzyłem jak płonie i sobie myślę, nie no było losowanie, bo nawet nasz przedstawiciel sztabu był na tym
losowaniu. Mówi, że to losowanie takie nielosowanie, że tam wyciągali ci przedstawiciele sztabu po kolei te
karteczki, nawet nie zamieszali dobrze w tym kociołku, ale sami wyciągali te karteczki, więc nie można TVP zarzucić
jakieś tutaj manipulacji, ale w sumie ja nic nie napisałem, że jest jakieś oszustwo, więc ja się będę tłumaczył.
Nawet już kończyłem pisać tweeta, wystarczyło wcisnąć enter, żeby wysłać, że nie TVP niewinne było tak i tak. A
potem pomyślałem, dwa tygodnie mi nie odpisali, chociaż obiecali na nie na mój list to w ogóle z trzy tygodnie nie
odpisali, potem z dwa tygodnie nie odpisali sztabom w sprawie Sznf Wielgus. To ja mam być adwokatem teraz? No niech
się przerzucają tymi oskarżeniami wzajemnie. I tam tylko patrzyłem jak się wszyscy nawzajem rzucają sobie do
gardeł. Losowanie było. Rafał Trzaskowski okazał się mega farciarzem. Takiego prezydenta potrzebujemy. Mega
farciarza, więc czemu nie? Najgorzej jakbyśmy pechowca mieli. >> Czy to jest ta nowa jakość mediów?
Na koniec pokażę wam dwie manipulacje z tego miesiąca, z maja, jako dowód, że naprawdę nie trzeba daleko szukać, aby
znaleźć przypadki nierzetelności Stanowskiego. Kilka dni temu pewien prawicowy troll wrzucił na Twitterze
pocięty fragment wypowiedzi Aleksandry Gajewskiej i skomentował go następująco. Żłobek to nie jest miejsce, w którym
zostawia się dziecko, jak się idzie do pracy. Przekonuje Aleksandra Gajewska. Teraz musi przekonać Tuska, który po to
wprowadzał babciowe, by kobiety miały gdzie oddawać dziecko, kiedy idą do pracy. Stanowski zobaczył, że ktoś
krytykuje wiceministr KO i aż podskoczył z radości. Podał tweet dalej i skomentował go następująco. Całe życie
myślałem, że właśnie żłobek jest takim miejscem. No niesamowita beka. Głupia Gajewska nie wie, że dzieci zostawia się
w żłobku, gdy idzie się do pracy. Oczywiście troll o niku wolność słowa odpowiednio pociął film i sformułował
posty istniała fundamentalna sprzeczność między wypowiedzią Gajewskiej a wypowiedzią Tuska. Jego tweet doczekał
się notki społecznościowej o treści. Materiał został odpowiednio przycięty w celu wprowadzenia w błąd. Autorka w
uciętej części mówi, że żłobek jest miejscem rozwoju społecznego w kontaktach z rówieśnikami, a nie tylko
miejscem do przechowania i pójścia do pracy. Pełna wypowiedź Kajewskiej brzmi zaś tak:
>> Żłobek to nie jest miejsce, w którym zostawia się dziecko, jak się idzie do pracy. I to bym chciała, żeby z tej
rozmowy wybrzmiało. żłobek na nowo z standardami jakości, które wprowadziliśmy, ze szkolonymi
opiekunkami, które cały czas zwiększają swoje kompetencje, koncentruje się na rozwoju dziecka i to jest miejsce, w
którym ten rozwój dziecka możemy obserwować i możemy temu towarzyszyć. I to jest dla mnie niezwykle istotne,
czyli to nie jest przechowalnia dzieci. i będę się sprzeciwiać każdej tego typu każdemu tego typu określeniu.
>> Czyli Gajewska chciała przekazać, że nie można sprowadzać żłobka do samej przechowalni dziecka, bo jego nadrzednym
celem jest odpowiedni rozwój podopiecznych. Zupełnie sensowna wypowiedź, z którą zapewne zgodziłby się
Tusk. Wiecie, to tak jakby ojciec powiedział do syna: "Dom to nie jest miejsce do srania i spania. Dom to
miejsce, gdzie wszyscy czujemy się bezpiecznie i możemy odpocząć. A Stanowski by go wyśmiał, że przecież nie
będzie się załatwiał na zewnątrz. I również kilka dni temu duet Stanowski Mazurek postanowił wytknąć Elizie
Michalik hipokryzję. >> Pani najwspanialsza jest jednak Eliza. >> Obejrzyjmy. [parsknięcie]
>> Kaczyński jest śmieciem. Uważam go za śmiecia. Moim zdaniem to śmieć. Czy wolno mi to powiedzieć? Moim zdaniem
wolno mi to powiedzieć w ramach wolności słowa. Nie mówi się o ludziach, że to są śmieci. To jest faszyzm. To są
faszystowskie określenia. Każdy człowiek jest ważny. >> No i widzisz, nie można.
>> A jak ktoś bardzo chce, to jednak można. >> Mamy tu zatem sklejkę dwóch różnych filmów. Chciałbym, abyście się skupili
głównie na filmie pierwszym. Obejrzyjmy. >> Kaczyński jest śmieciem. Uważam go za śmiecia. Moim zdaniem to śmieć.
Czy wolno mi to powiedzieć? Moim zdaniem wolno mi to powiedzieć w ramach wolności słowa.
>> Wygląda to tak, jakby Elisa Michalik wyzywała Kaczyńskiego od śmieci i była z tego dumna. Także na oficjalnym profilu
kanału Zero mamy zdanie. Tymczasem ta sama Eliza Michalik mówiła również, że Jarosław Kaczyński jest śmieciem i
tłumaczyła to wolnością słowa. Tymczasem jaki jest pełen kontekst? Cytat pochodzi z materiału pod tytułem Czy Kaczyńskiego
wolno nazywać śmieciem. Film ten powstał na kanwie wydarzeń z miesięcznicy smoleńskiej, kiedy to Jarosław Kaczyński
nazwał protestujących śmieciami. Riza Michalik potępiła Kaczyńskiego, a następnie hipotetycznie rozważała, czy
ona sama jako obywatelka ma prawo nazwać go śmieciem. Dochodzi do wniosku, że wprawdzie ma takie prawo na mocy
liberalnie rozumianej wolności słowa, ale nie powinna tego robić, bo na przykład nie powinno się stosować
odczłowiecającej retoryki, kiedy samemu się krytykuje. >> Okej. Pytanie, czy gdyby jakiś obywatel
i takie pytanie zadałam we vlogu, gdybym ja powiedziała: "Kaczyński jest śmieciem, uważam go za śmiecia. Moim
zdaniem to śmieć. Czy wolno mi to powiedzieć?" "Moim zdaniem wolno mi to powiedzieć w ramach wolności słowa,
zwłaszcza mi wolno." Nie mówię, że to mówię, tego nie mówię. Zaraz powiem dlaczego tego nie mówię, ale moim
zdaniem warto, znaczy moim zdaniem może to frejdowska pomyłka. Moim zdaniem wolno to powiedzieć obywatelowi, także
vlogerowi, nawet bardziej niż politykowi, ponieważ polityk wysokiej rangi ma władzę. Wpływ na prawo, na
ustawodawstwo kształtuje nie tylko normy społeczne, ale ustawy i każde jego słowo ma tak naprawdę wartość instytucjonalną.
Natomiast zwykły obywatel, nawet vloger, nie ma takiej mocy sprawczej i moje słowa nie będą miały takiego efektu
skali mimo wszystko jak w przypadku Kaczyńskiego. Ja nie chcę tego mówić, ponieważ
po pierwsze odwrócę uwagę od istoty problemu, czyli w debacie publicznej zamiast mówić o tym, co zrobi Kaczyński
zacznie się rozmowa, zaczną ją symetryści o tym, że obie strony się obrażają i to jest umniejszanie tego co
robi Kaczyński. A po drugie oczywiście yyy poniekąd wynika to z punktu pierwszego. Daje się wtedy ludziom
Kaczyńskiego, pisowcom pretekst mówić, że wszyscy tak robią i że wszyscy brutalizują język, a to nie jest prawda.
No jest też taka takie coś, co może nazwałabym pułapką moralnej symetrii, że jeśli się kogoś krytykuje za używanie
języka odczłowczającego, no to nie trzeba czegoś takiego robić, bo podkopujemy własny argument oczywiście.
A zatem kanał Zero wyciął wstęp wypowiedzi, w którym wyjaśniono, że to hipotetyczne rozważania o granicach
wolności słowa. Wyciął rozwinięcie wypowiedzi, w którym Michalik powiedziała, że nie powinno się tak
robić, bo to odczłowająca retoryka. Zostawił sam środek i wyglądało to tak, jakby histeryzująca baba wyzywała
Kaczyńskiego od śmieci, mimo że jedyną osobą, która w tamtym czasie wyzywała od śmieci innych był Jarosław Kaczyński.
>> Obejrzyjmy. >> Kaczyński jest śmieciem. Uważam go za śmieć. Moim zdaniem to śmieć.
Czy wolno mi to powiedzieć? Moim zdaniem wolno mi to powiedzieć w ramach wolności słowa. Na koniec powiem coś, co powinno
być oczywiste dla każdego rozumnego człowieka. To, że broni jakieś ofiary manipulacji nie oznacza, że ją lubię lub
popieram. O Elizie Michalik mam takie samo zdanie jak o Giertyku, Tomaszu Lisie i Janie Pińskim, czyli złe. A z
Zębaczyńskiego się naśmiewałem w moim ostatnim filmie. W filmie, który zresztą wam polecam 2 i pó godziny grillowania
polityków KO. Stoi jednak na stanowisku, że manipulowanie jest złe niezależnie od tego kogo dotyka. Krytykujmy nawet
ostro, ale uczciwie. A jak już popełnimy błąd, to się do niego przyznajmy, a nie udawajmy, że nic się nie stało. Pomyłka
może się zdarzyć każdemu, ale brak właściwej reakcji to już świadomy wybór. Stanowskiemu życzę więcej rzetelności, a
jego fanom więcej czujności w trakcie oglądania standupów idola. Jeśli spodobał ci się ten materiał, możesz
wesprzeć mój kanał w serwisie Patronite lub w serwisie Byffe. Linki znajdziesz w opisie tego odcinka. I pozdrowienia dla
Jakub Gotlip, Łukasz Cienisz, Tomek Snek, Seilon, Raf, Piotr Wodziński, Paweł Stelmach, Jordan Mruczyński, Pan
Jaweł II. Do następnego.
Film zarzuca Krzysztofowi Stanowskiemu manipulacje medialne, takie jak wycinanie wypowiedzi z kontekstu oraz dezinformację. Analiza wskazuje, że większość tych zarzutów została potwierdzona i odzwierciedla problemy z przekazem w polskich mediach.
Wynik 78 punktów świadczy o ogólnej rzetelności i wyważonym podejściu materiału. Oznacza to, że chociaż większość informacji jest prawdziwa i oparta na faktach, pojawiają się także pojedyncze subiektywne interpretacje.
Według analizy, Stanowski w wielu przypadkach nie komentował ani nie sprostował wskazywanych błędów, co negatywnie wpływa na rzetelność jego przekazu i wiarygodność publikowanych treści.
Proces weryfikacji polegał na szczegółowej analizie konkretnych przykładów materiału pod kątem manipulacji i dezinformacji. Następnie oceniono wiarygodność na podstawie potwierdzonych faktów oraz wykrytych subiektywnych interpretacji.
Nawet treści pochodzące od wpływowych i popularnych dziennikarzy mogą zawierać błędy, manipulacje lub subiektywne interpretacje. Krytyczne podejście pomaga widzom skuteczniej rozpoznawać dezinformację i podejmować świadome decyzje dotyczące odbieranych informacji.
Heads up!
This fact check was automatically generated using AI with the Free YouTube Video Fact Checker by LunaNotes. Sources are AI-generated and should be independently verified.
Fact check a video for freeRelated Fact Checks
Фактчекинг: Версия о Дональде Трампе как агенте Кремля
Видео представляет конспирологическую версию о Дональде Трампе как долгосрочном агенте советских и российских спецслужб. Большинство заявлений не подтверждены достоверными источниками и воспринимаются как гипербола или сатирические преувеличения. Мы проанализировали основные факты и предоставляем оценку достоверности утверждений.
Фактчекинг: История съемок и провал фильма «Полиция Майами» Майкла Манна
Видео подробно рассказывает о карьере Майкла Манна и проблемах съемок фильма «Полиция Майами» 2006 года, включая конфликты с актерами и бюджетные вопросы. Многие факты в рассказе подтверждаются архивными данными, однако есть места с преувеличениями и некоторыми неточностями.
Fact Check: Avaliação das Alegações sobre Ministros do STF e Política Brasileira
Esta análise verifica diversas afirmações relativas à conduta de ministros do STF, práticas políticas e financeiras no Brasil, incluindo casos envolvendo Eduardo Cunha e o funcionamento do sistema judicial. A maioria das alegações contém elementos verdadeiros, embora algumas sejam opiniões ou careçam de fontes específicas, resultando em 75 pontos de credibilidade geral.
Fact Check: The Amazing Digital Circus Series Review Analysis
This fact-check analyzes claims made in a detailed personal review of The Amazing Digital Circus animated series, focusing on plot points, character details, and production information. Most claims about show content and characters are accurate reflections of the series, though interpretive opinions and speculative theories are present but marked as subjective.
Fact Check: Evaluating Claims on The New York Times and Media Coverage
This video transcript presents various claims about The New York Times' coverage of the Israel-Gaza conflict and other media commentary. While some claims regarding subscription routines and print media experience are subjective, the critique of the newspaper's coverage on the Gaza conflict includes factual assertions that are verified as partially accurate with some exaggerations. The overall video mixes opinion and fact, with some misleading framing of media behavior.
Most Viewed Fact Checks
Fact Check: April 2026 Regulus-Sphinx Alignment and Biblical Prophecy
This fact-check examines the claim that the star Regulus will align with the Sphinx's gaze at Easter 2026, signalling a significant spiritual or prophetic event as proposed by Chris Bledso. We evaluate the astronomical accuracy of the claimed alignment, the biblical connections, and warnings about deception in prophecy.
Fact Check: April 2026 Rapture Predictions and Related Claims
This video makes multiple prophetic and biblical claims prophesying an imminent rapture event around April 4th to 5th, 2026, linking various visions, interpretations, and speculative timelines. Our fact-check finds that these claims are unsupported by credible evidence or mainstream religious scholarship and involve unverifiable personal revelations and misinterpretations of historical and biblical texts.
Fact Check: Prophetic Claims and the Essene Calendar Explained
This video presents claims about the prophetic significance of the Essene calendar, its connection to biblical prophecy, and recent historical events. While some historical facts about the Dead Sea Scrolls and Jewish history are accurate, the prophetic interpretations and calendar correlations remain speculative and unverified by mainstream scholarship.
Height Growth Fact Check: Nutrition, Exercise, and Sleep Truths
This fact check analyzes claims about human height determination, focusing on genetics, nutrition, exercise, and sleep. While many claims align with scientific evidence, some statements are oversimplified or lack nuance. We provide a detailed verification of each assertion with supporting sources.
Fact Check: Claims About Noah's Ark Discovery on Turkey's Highest Peak
This fact-check examines the sensational claims of an alleged Noah's Ark discovery on a Turkish mountain peak, analyzing the archaeological, scientific, and biblical assertions made. Our investigation finds no credible evidence supporting the extraordinary details presented, many of which contradict established science and historical knowledge.

